Październik 20 2014 11:40:21
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Regulamin
  Mapa Strony
  Propozycje
  Reklama
  Forum
  Księga Gości
  Artykuły
  Naj...
  Kategorie Newsów
  Galeria
  Bramka SMS
  Szukaj
  Kontakt

Ważne Informacje
  Regulamin PZW
  Odznaczenia PZW
  Dekalog Wędkarski
  Okresy Ochronne
  Normy Medalowe
  Wymiary ochronne
  Adresy okręgów

Wędkarstwo
  Historia
  Gruntowe
  Podlodowe
  Spinning
  Spławikowe
  Kalendarz
  Rekordy Polski

Inne
  Atraktory zapachowe
  Przepisy na przynęty
  Kleszcze, komary...
  Kuchnia
  Dowcipy
  Tarło
  Gry
  FILMY
  Gry ONLINE

FILMY DTC

 
 
Encyklopedia Ryb
Drapieżniki:
Miętus
Okoń
Sandacz
Sum
Szczupak
Węgorz

Łososiowate:
Pstrąg potokowy
Pstrąg tęczowy
Troć wędrowna

Spokojnego Żeru
Amur
Karp
Leszcz
Lin
Karaś
Płoć
Wzdręga
 
 
Ostatnie Artykuły
Branie karpia - podw...
Żer karpików - Slow ...
Żerowanie karpików -...
Karpie z powierzchni
Kukurydza na włosie ...
Zwiastun : : Jet Fis...
Uklejka
Raczek z jeziora Cza...
Szczupak z jeziora C...
Okoń - 1-1,5kg
Szczupak 68cm
Szczupak 82cm
Szczupak 90cm
Szczupak 75cm
Szczupak, wg autora ...
Holenderski szczupac...
Atak szczupaka #1
Śmieszne sytuacje
Strzelczyk
Marlin Fishing Cabo ...
 
 
Wędkarzy Online
Gości Online: 2
Brak Wędkarzy Online

Zarejestrowanych: 573
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Wędkarz: ~supral


 
 
Reklama

http://allgoals.info/

Forum graficzne GrafArt.org :: Darmowa grafika , mnóstwo toturiali , darmowy download , grafika na zamówienie! , Darmowa grafika , Avatary , Userbary , Sygnaturki !

Nasze Wody

Wedzisko.Info

Carp Planet

LiQuIra.Com

BandziorTM

AkwaDom

www.moczykije.pl

Serwis Wędkarze - Twoim Serwisem

 
 
Pierwsze łowy na starorzeczu.
 

Okres mniej więcej dwóch tygodni od zejścia lodów to doskonały czas dla wędkarzy, lubiących łowić metodą spławikową przy użyciu lekkiego wędziska bez kołowrotka (tak zwanego bata). Jest to jednocześnie świetna szkoła łowienia, gdyż ryby nie wybaczają wtedy błędów. Jeśli chcemy osiągnąć sukcesy, nie możemy zapomnieć o żadnym szczególe!
Na początek wybór łowiska. Moimi ulubionymi wodami są na przedwiośniu większe starorzecza, połączone z nurtem. Ryby przebywają w nich przez całą zimę, a dodatkowo wpływają z rzeki, kiedy tylko "ruszy się" kra. Intensywnie żerują, korzystając z obfitości pokarmu dennego, przygotowując się w ten sposób do ogromnego wysiłku, jakim będą dla nich gody.

Większość wędkarzy, których spotykam w marcu na starorzeczach Wisły, Narwi czy Bugu, popełnia podstawowy błąd. Z uporem łowi w miejscach "jesiennych", czyli w najgłębszych dołkach. Tymczasem ryby przebywają na płytszej wodzie, która szybciej się ogrzewa. Idealną głębokością łowiska jest moim zdaniem 1,5-2 m, przy podłożu lekko mulistym z resztkami zeszłorocznej roślinności. Przy wyborze stanowiska zwracamy uwagę na wygodę zarzucania zestawu i możliwość komfortowego urządzenia stanowiska. Będziemy łowić bez odkładania wędziska i - czego wszystkim życzę - "przerzucimy" sporo ryb. Nieodłącznym wyposażeniem wędkarza powinien być podbierak o długim ramieniu.

Jak już wspomniałem, będziemy łowić batem, czyli 5-6 metrowym, lekkim wędziskiem bez kołowrotka. Żyłka główna o średnicy 0,14 mm, przypon 0,12 mm (lub 0,10 z bardzo wytrzymałej żyłki), spławik o wyporności 1-2 g, haczyk 12-14. To dość solidny zestaw, ale wędkujemy w mętnej jeszcze wodzie, w której pływają naprawdę poważne ryby.

Z moich doświadczeń wynika, że bez względu na pogodę (nawet przy nocnych przymrozkach) najlepszych brań możemy się spodziewać wcześnie rano. Dlatego na łowisku powinniśmy być o świcie, by spokojnie przygotować sobie stanowisko. Lepiej poświęcić na to kilka minut więcej i mieć później komfort łowienia. Rozpoczynamy od rozrobienia zanęty, która musi się później "uleżeć" przez co najmniej pół godziny. Polecam zanęty płociowe "Sensasa" z rewelacyjną "noir" na czele, ale każdy ma tu swoje typy. Ważne jest jednak, by zanętę wzbogacić suszoną krwią (5-10%). Przekonałem się wielokrotnie, że ten właśnie dodatek może zadecydować o wędkarskim sukcesie - właśnie w marcu, ponieważ już w kwietniu będzie o wiele mniej skuteczny, a w maju zacznie wręcz odstraszać ryby! Do zanęty możemy dodać nieco pinek, zwłaszcza gdy chcemy łowić przez kilka dni w tym samym miejscu. Nie jest to jednak niezbędne. Na kilkugodzinną marcową "sesję" wystarczy nam kilogram zanęty. Zaczynamy od wrzucenia 2-3 większych kul, potem donęcamy niewielkimi porcjami po osłabnięciu brań lub spięciu większej sztuki.

Na haczyk zakładamy białego robaka (w kolorze naturalnym lub barwionego na czerwono) oraz 2-3 ochotki. Gdy ryby zaczną intensywnie żerować, możemy łowić na 2-3 robaki bez ochotek, co zaoszczędzi nam czasu na zakładanie przynęty.

Najczęściej brania nastąpią od razu po rozpoczęciu wędkowania. Bywa jednak, że trzeba będzie na nie poczekać. Nie denerwujmy się wtedy i w żadnym wypadku nie zmieniajmy łowiska! Cierpliwość to klucz do sukcesu.

Na pierwszy ogień pójdą z reguły niewielkie płocie, okraszone od czasu do czasu egzemplarzami długości 20-25 centymetrów. Nie chcę Państwu robić nadmiernych nadziei - takie ryby będą brały przez cały czas. Jednak im dłużej będziemy łowić, tym więcej czeka nas niespodzianek. W drugiej - trzeciej godzinie po zanęceniu łowiska powinny się w nim pokazać większe ryby - potężne płocie, leszcze, jazie, a nawet karasie srebrzyste. Scenariusz bywa zwykle podobny - branie jak każde inne, zacięcie niczym w leżący na dnie pień, chwila wahania i raptowny odjazd ryby. Mniej obeznani z techniką łowienia bez kołowrotka nie zawsze wiedzą, co wtedy robić. Otóż nic nie robić! Trzymać wędzisko pod kątem 60 stopni do lustra wody i w żadnym razie go nie opuszczać! Nie wolno też ciągnąć ryby do siebie. Jedynie w sytuacji, kiedy zacznie ona "bić w brzeg" i wystąpi zagrożenie wplątania zestawu w przybrzeżne zarośla, możemy spróbować z czuciem odciągnąć potencjalną zdobycz na otwartą wodę. Nie spieszymy się z lądowaniem ryby, a w żadnym wypadku nie ścigamy jej podbierakiem. Leżący na boku okaz wprowadzamy do siatki jednym szybkim ruchem. Robimy to jak najdalej od brzegu, wykorzystując zalety długiego ramienia podbieraka. Minimalizujemy w ten sposób ryzyko złamania wędziska.

Dość częstym przypadkiem podczas marcowego "spławikowania" na starorzeczach będzie zacinanie szczupaków - i to wymiarowych. Część drapieżników najnormalniej w świecie bierze na białe robaki, reszta podhacza się podczas atakowania zgromadzonej w zanęcie drobnicy. Jeśli drapieżnik nie przegryzie przyponu, czeka nas trudny hol. Powstaje pytanie, czy nie należałoby z premedytacją zerwać ryby, żeby oszczędzić jej stresu i wysiłku. Takie postępowanie jest dla mnie jednak lekkim zaprzeczeniem istoty wędkarstwa. Dlatego idę na kompromis - holuję szczupaka szybko i ostro, na granicy wytrzymałości zestawu. Jeśli się uda, odhaczam rybę w wodzie i od razu wypuszczam. Jeśli nie - trudno, haczyk nr 14 nie powinien drapieżnikowi zrobić krzywdy.

Życząc Państwu nie lada emocji podczas marcowego wędkowania na starorzeczach przypominam, że łowimy ryby przedtarłowe. Dlatego apeluję o używanie dużych siatek i wypuszczanie jeśli nie wszystkich, to przynajmniej większości przyszłych "rodziców".



Źródło: www.ww.media.pl

 
 
Komentarze
Brak komentarzy.  
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.  
 
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
 
 
Reklama
 
 
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
 
 
Pogoda


Więcej o pogodzie
 
 
Fazy księżyca

Większy rozmiar
 
 
  Powered by php-fusion & extreme-fusion Skin by Lorkan
  Copyright © 2006-2008 by www.wedzisko.info
Strona w sieci od 5.07.06   
  
3,872,418 Unikalnych wizyt